Rozmowy

Obudziłem się wcześniej niż zwykle, prawdopodobnie po to, by napisać tych kilka zdań. Pewności nie ma, ale była to jedna z pierwszych myśli, która pojawiła się w głowie tuż za pytaniem – no dobra, ale co ja będę robić. Przyjęta formuła zakłada odpowiedzi na pytania, które sam stawiam, i na które sam odpowiadam. Spokojnie, to niegroźne. Zatem.

Co u Ciebie słychać?

Mogłeś się bardziej postarać. Takie pytanie może zadać każdy. Otwiera rozmowę, ale w niezbyt profesjonalny sposób. Wiele się wydarzyło i sporo się dzieje. Co dokładnie cię interesuje?

Rozmawiamy na Twoim blogu. Więc chyba rozmawiam z autorem książki.

Lepiej. Zawęziliśmy nieco pole poszukiwań. Rzadko tu ostatnio zaglądam. Mam poczucie zamkniętego rozdziału tzn., że zostało napisane, przeczytane lub czyta się dalej, a ja wyłączam się z życia „Opowieści pierwszej”.

Nie interesuje Cię co się z książką dzieje?

Co jakiś czas dostaję sygnały od osób, które przeczytały książkę lub jest przywoływana w kontekście mojej aktywności. Facebook informuje o nowych wyświetleniach, na bloga trafiają czytelnicy, których przekierowują książkowe kody. Cieszę się z dobrych słów, siłą rzeczy myślę o tym „napisaniu”, ale to ledwie echa.

A pisanie?

Dużo myślałem o kolejnym. Mam rys planu i luźne zapiski, ale teraz wszystko to czeka na odpowiedni czas. Mam nadzieję, że przyjdzie.

A jak nie?

To nie. Nie można być autorem jednej książki? Uważam zresztą, że przy wszystkich warsztatowych deficytach, myśl w niej zawarta może być pierwszą i ostatnią. Nawet gdybym miał nie napisać już niczego, to cieszę się z tej jednej, która jest. Bardzo.

Powiedziałeś, że czekasz na „odpowiedni czas”. Co to oznacza?

Wiem do czego zmierzasz. Każdy czas jest dobry, jeśli się czegoś chce. Zgoda, mógłbym usiąść i między dziesięć obszarów, którymi się teraz zajmuję, wcisnąć jeszcze jeden. Tyle, że nie wiem czy o to chodzi. Nigdy nie marzyłem o tym by zostać pisarzem. Ba! Prawdę mówiąc, nie wydaje mi się, żebym miał jakieś szczególne uzdolnienia czy predyspozycje w tym kierunku. Nie mam też presji pisania, bo np. chcę zrobić karierę, żyć, utrzymywać się z napisanych książek. Dlatego też pisząc o czasie, mam na myśli moment, w którym usiądę i zacznę pisać, bo poczuję, że to teraz.

 

 

cdn.

Twój komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s