Jowisz

Dziś trochę o pewnej planecie, która ma szczególne znaczenie dla osób sprawujących władzę bądź tych, którzy bardzo władzy pragną. Rzecz o Jowiszu, który z racji związków z rzymskim bogiem, bardzo mocno związany jest z wszelkiej maści urzędami i stanowiskami.

Jowisz w mitologi rzymskiej był odpowiednikiem greckiego Zeusa. Jego pełny zakres mocy sprowadzał się do władzy nad niebem, burzami i deszczem, był też najwyższym władcą i ojcem bogów. Przyznacie, że to spora dawka spraw na głowie i całkiem konkretna odpowiedzialność. Jak się okazuje z Jowiszem, który krąży na orbicie naszego „ja” możemy mieć całkiem poważne problemy.

Czy tego chcemy czy nie, każdy z nas musi podejmować strategiczne decyzje i czymś zarządza. Najczęściej (co oczywiście nie jest regułą) odpowiadamy za siebie. To pierwszy poziom menadżerskiego wtajemniczenia.

Każdego dnia podejmujemy dziesiątki decyzji, które wpływają na nasze życie. Ustawiamy budzik by wstać o konkretnej porze. Sięgamy do lodówki, przygotowując takie, a nie inne śniadanie. Możemy udać się do szkoły / pracy piechotą lub pojechać autobusem. Robimy coś, a z czegoś innego rezygnujemy. Wszędzie tam są nasze osobiste decyzje.

Kolejny etap rozwoju Jowisza, to stopniowe zarządzanie i wpływanie na życie innych. Zaczyna się od prostych relacji. Rodzice wydający polecenia dzieciom, relacje partnerów w związku czy osiedlowa banda młokosów z jej hersztem dyscyplinującym rówieśników. Tutaj także dotykamy kwestii władzy, podległości i zarządzania. Także w tych układach, istnieje ryzyko, że Jowisz obciąży wymianę z innymi, a im więcej władzy, tym prawdopodobieństwo zaburzeń rośnie.

Nie inaczej jest oczywiście w świecie władzy rozumianej jako system kontroli obywateli. Bez względu na to czy mamy do czynienia z demokracją czy dyktaturą, spotykamy się w nim z urzędami, które piastują konkretne osoby. Ludzie ci, tak jak i my, mają swojego Jowisza i od tego jak nim pokierują, będzie zależeć jakość sprawowanych rządów i to, jak będzie się żyło pozostałym.

Różnej maści „władców” możemy podzielić z grubsza na dwa typy.

Pierwszy to ten, który nad Jowiszem panuje. Ma świadomość własnych ograniczeń, pokus związanych z tendencją do dyktatu i tego, że władza potrafi deprawować. Osoba ta koncentruje uwagę na energii i wymianie z ludźmi. Robi wszystko by udrażniać przepływy i nie ogranicza ich. Pomaga innym rozwiązywać problemy i cieszy się z sukcesów ludzi. Słowem, ideał.

Drugi typ, swoją egzystencje pojmuje nieco inaczej. Skoncentrowany na Jowiszu, nie przywiązuje wagi do relacji z ludźmi. Podporządkowuje je jednemu – władzy. Robi wszystko, by umacniać rolę planety, która swoją bezwładnością zaczyna wpływać na cały układ. Zamiast umożliwiać wymianę między świetlistymi centrami, koncentruje energię na Jowiszu, który robi się coraz większy i coraz cięższy. Jest dramat.

Ekstrema zwykle w przyrodzie nie występują, ale pamiętamy, że ludzkie typy to miks z większym lub mniejszym, procentowym wpływem takich, a nie innych cech. Warto zatrzymać się nad tymi przykładami i przyłożyć naszkicowaną kalkę do osób, które znacie, polityków na których głosujecie, a przede wszystkim na siebie samych. Co tam widzicie?

Jowisz jest nam potrzebny, ale jego dominacja w układzie niesie ryzyko poważnego kryzysu energetycznego. Warto o tym pamiętać…

Jedna uwaga do wpisu “Jowisz

Twój komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s