Okładka

Mówią, że wiele od niej zależy. Powinna intrygować, prowokować, zachęcać do lektury. Właśnie pokazałem Wam jak będzie prezentować się moja i chyba powinienem napisać dlaczego jest taka, a nie inna.

(Oczywiście na tyle na ile mogę, bo przecież nadal nie wiemy wiele o fabule powieści. )

Staram się być spójny i od początku w komunikacji z Wami, używam zdjęć tajemniczego układu, który pojawił się już na oficjalnej stronie, filmowym zwiastunie czy fanpage`u.

To bardzo ważny element całej książkowej układanki. Wokół niego snuje się filozoficzna myśl, która prowadzi głównego bohatera drogą poznania. Brzmi enigmatycznie, ale to właśnie tym modelem tłumaczone są związki, relacje międzyludzkie czy nasze doświadczenia.

Właśnie dlatego na okładce pojawia się centryczny schemat. Więcej nie powiem 🙂

Od początku wiedziałem, że takiej okładki chcę. Najpierw powstała fotografia modelu, ale trzeba było ją dopracować, poskładać, zaplanować etc. Całą robotę wziął na siebie nieoceniony Piotr Ptak, który przygotował także grafiki, które znajdziecie w powieści.  Bardzo mu za to dziękuję.

Oczywiście w twórczym procesie udział brało Wydawnictwo Pro Libris. Razem zmagaliśmy się z tekstem 4. strony. Trzeba go było skrócić tak, by wszystko się zmieściło i ładnie wyglądało. Ewo, Asiu – dziękuje 🙂

Tyle wieści. Jutro kolejny dzień pracy i coraz mniej czasu do premiery…